Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soczewica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soczewica. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 listopada 2016

Zupa pomidorowa z soczewicą i masłem orzechowym


Pomidory i masło orzechowe? Połączenie wydaje się może dziwne ale zaskakująco dobrze się sprawdza. Propozycja dla wszystkich miłośników masła orzechowego i chilli. Zupa jest bogata w smaku, gęsta i kremowa. Dodatek warzyw i soczewicy sprawia, że syci na bardzo długo.

Składniki (dla 4 osób):
  • mała marchewka,
  • mała cebula,
  • gałązka selera naciowego,
  • kawałek imbiru,
  • ząbek czosnku, 
  • szklanka zielonej soczewicy (u mnie francuska),
  • 2 pomidory,
  • 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego,
  • 2 łyżki kremowego masła orzechowego,
  • pół łyżeczki mielonego kuminu,
  • pół łyżeczki cynamonu,
  • pół łyżeczki oregano suszonego i kilka gałązek świeżego,
  • 1,5-2 l bulionu lub wody,
  • sól i pieprz do smaku,
  • łyżeczka pasty sambal olek
  • łyżka oleju np. kokosowego
Przygotowanie:
Warzywa obrać, marchew pokroić w słupki. Cebulę i seler pokroić w drobną kostkę. W garnku rozgrzać olej, dodać warzywa i smażyć przez kilka minut aż lekko się zeszklą. W międzyczasie posiekać drobno imbir i czosnek (lub zetrzeć na tarce o drobnych oczkach). Dodać do warzyw wraz z cynamonem, kuminem i sambal olek. Do garnka wsypać soczewicę i smażyć jeszcze przez minutę. Dodać bulion odlewając około pół szklanki, zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem aż soczewica będzie miękka. Pomidory pokroić w drobną kostkę i dodać do garnka. Gotować kilka minut aż lekko się rozpadną. Dodać koncentrat pomidorowy. Pozostały bulion rozetrzeć z masłem orzechowym na gładką pastę. Dodać do zupy tuż przed podaniem, nie gotować. Zupę przelać do miseczek, można udekorować niewielką ilością pasty z masła orzechowego, kuminem, oregano i skórką z cytryny.

Smacznego!

sobota, 22 października 2016

Zupa z czerwonej soczewicy


Kolejna "żółta" zupa na blogu, idealne kremowa, "puszysta", mocno rozgrzewająca i pop prostu pyszna. Idealna na jesienne dni gdy z nieba kapie deszcz a za oknem szaro i smutno.

Składniki:
  • 1 szklanka czerwonej soczewicy,
  • 2 szklanki bulionu warzywnego lub 2 szklanki wody i kostka warzywna,
  • pół puszki mleczka kokosowego,
  • łyżeczka kurkumy,
  • łyżeczka czerwonej pasty curry,
  • pół łyżeczki imbiru w proszku,
  • ząbek czosnku,
  • 2-3 cm świeżego imbiru,
  • olej z chilli
  • płatki chilli
  • 100 g wędzonego tofu pokrojonego w kostkę o boku 1 cm
  • marchewka,
  • czerwona kapusta,
  • kolendra, pietruszka lub inna zielenina,
  • kilka pieczarek pokrojonych w plasterki
  • łyżka oleju,
  • łyżka sosu sojowego 
  • sól do smaku

Przygotowanie:
Soczewicę zalać bulionem i mleczkiem kokosowym i gotować przez kilkanaście minut aż soczewica będzie zupełnie miękka.Dodać czosnek i pokrojony drobno imbir oraz przyprawy z wyjątkiem płatków chilli. W trakcie gotowania można dodać niewielką ilość wody lub bulionu tak by soczewica się nie przypaliła. Tofu podsmażyć wraz z pieczarkami, gdy lekko się zskarmelizują dodać łyżkę sosu sojowego i odparować. Gdy soczewica zacznie się rozpadać zmiksować zawartość garna na gładki krem, doprawić solą. Marchew i kapustę zetrzeć obieraczką do warzyw. Zupę przelać do miseczek i udekorować tofu, pieczarkami oraz świeżymi warzywami i zieleniną. Oprószyć płatkami chilli i skropić oliwą z chilli.

Smacznego!

wtorek, 17 listopada 2015

Dyniowe curry z mlekiem kokosowym


Curry to danie, które można chyba przygotować ze wszystkiego i zawsze wyjdzie pyszne, sycące i rozgrzewające. Wprost idealne gdy za oknem znów szaro i ponuro a curry z dyni to samo słonce na talerzu. W przepisie wykorzystałam domową, żółtą pastę curry i od dziś jestem zdecydowanie fanką past w wersji DIY. Te sklepowe, choć bardzo aromatyczne wydają mi się przeraźliwie słone a przygotowując pastę sama mam wpływ na ilość składników które do niej dodaję. Efekt zaskakująco smaczny. Obok dyni w curry znalazła się soczewica, ciecierzyca oraz brokuł. To świetny sposób na wykorzystanie nie tylko różyczek z brokuła ale przede wszystkim łodygi, która podczas długiego gotowania zagęści curry i doda mu aromatu. Zdecydowanie polecam. Curry należy do moich ulubionych dań a w tej wersji jest przepyszne.

Składniki (na 2 duże lub 4 mniejsze porcje):

  • 2 łyżki żółtej pasty curry,
  • 4 małe cebule,
  • mała dynia a słodkim, pomarańczowym miąższu (u mnie po oczyszczeniu ok. 600 g),
  • pół szklanki czerwonej soczewicy,
  • szklanka ciecierzycy z zalewy (lub gotowanej),
  • łodyga z brokuła lub ok 200 g różyczek,
  • 2-3 łyżki tłustego mleka kokosowego,
  • sól do smaku

Przygotowanie:
  1. Cebulę obierz i pokrój na ćwiartki. Dynię obierz ze skórki (o ile nie używasz odmiany Hokkaido), pokrój w kostkę o boku 2-3 cm. Nie wyrzucaj pestek, oczyść je a potem upraż na suchej patelni lub w piekarniku, będą świetną przekąską lub dodatkiem do sałatek czy zup.
  2. Rozgrzej garnek, na dno wrzuć pastę curry i chwilę przesmaż, ciągle mieszając. Dodaj pokrojone cebulki. Smaż przez kilka minut a następnie dodaj połowę dyni, pokrojoną łodygę brokuła i soczewicę. Całość zalej szklanką wody. Zagotuj a potem gotuj pod przykryciem przez ok.40-50 minut aż zawartość garnka lekko się rozgotuje. 
  3. Po tym czasie dodaj do garnka ciecierzycę, resztę dyni i różyczki brokuła. Gotuj przez 15-20 minut na małym ogniu aż dynia stanie się miękka ale nie zacznie się jeszcze rozpadać.
  4. Na koniec dodaj do dania mleko kokosowe i delikatnie wymieszaj. Dodatek tłustego mleka sprawi, że curry nabierze egzotycznego aromatu i stanie się niezwykle kremowe.
  5. Curry podałam z białym ryżem posypane szczypiorkiem ale świetnie pasować będzie do niego świeża kolendra.




Smacznego!

poniedziałek, 9 listopada 2015

Pikantna zupa z jarmużu, soczewicy i groszku


Lubicie jesień? Ja bardzo... to chyba moja ulubiona pora roku ale dni takie jak dzisiejszy troszkę mnie przytłaczają. Choć nawet te szare i deszczowe popołudnia można spędzić w miłym towarzystwie, przy kubku gorącej herbaty i ogniu trzaskającym w kominku to dzisiejszy dzień wymieniłabym bez żalu za pół godzinki słońca lub przynajmniej światła, które pozwoliłoby naładowań baterie.
Aby troszkę rozweselić ten dzień ten dzień zmieniłam kuchnię w mały poligon doświadczalny gdzie główną rolę gra dziś zieleń. Skoro na dworze szaro i smutno to choć na talerzu niech zapanuje wiosna. Zapraszam na pyszną, rozgrzewającą zupę z jarmużu, soczewicy i groszku i dodatkiem wędzonego tofu i aromatycznym chilli.


Składniki (na 2 duże porcje):

  • pół szklanki zielonej soczewicy,
  • szklanka zielonego groszku,
  • szklanka posiekanego jarmużu, bez łodyg,
  • 1 cebula
  • 1 litr bulionu warzywnego,
  • wędzone tofu starte na tarce o drobnych oczkach
  • olej z chilli,
  • sól i pieprz do smaku


Przygotowanie:
  1. Cebulę posiekaj i przesmaż na niewielkiej ilości oleju. Gdy zacznie się przyrumieniać wsyp soczewicę i mniej więcej połowę bulionu. Gotuj na małym ogniu przez ok 20-30 minut aż soczewica zrobi się miękka.
  2. Dodaj zielony groszek i drobno posiekany jarmuż oraz resztę bulionu. Gotuj jeszcze przez kilka minut aż warzywa zmiękną. Pamiętaj by usunąć łodygi i jarmużu, mogą być twarde. Jeśli nie chcesz ich wyrzucać dodaj je do zupy razem z soczewicą by miały możliwość się ugotować lub wykorzystaj wraz z innymi warzywami do przygotowania bulionu, który dodasz do zupy.
  3. Dopraw solą i pieprzem.
  4. Przełóż zupę do miseczek a przed podaniem posyp startym wędzonym tofu i skrop olejem aromatyzowanym chilli, koniecznie z dodatkiem płatków chilli.

Smacznego!

środa, 4 listopada 2015

Zupa z fenkuła z francuską soczewicą i groszkiem


Fenkuł czyli koper włoski to jedno z tych warzyw, które bardzo rzadko goszczą na moim stole. Dlaczego? Sama nie wiem. Jest raczej mało popularny i muszę przyznać, że nie znam osobiście nikogo u kogo gościłby w kuchni. U mnie czasem pojawia się jako chrupiący dodatek do sałaty albo pieczonych warzyw ale raczej jest tłem dla innych jarzyn. Nigdy jednak nie przygotowałam nic, w czym fenkuł grałby główną rolę. Pora to zmienić bo to aromatyczne warzywo obok niezwykłego anyżkowatego maku ma wiele zalet, jedna bulwa zapewnia 100% dziennego zapotrzebowania na witaminę C, zawiera mnóstwo witaminy A, która doskonale wpływa na kondycję naszych oczu oraz dostarcza sporo przeciwutleniaczy, potasu i błonnika. A do tego ma mało kalorii :)
Na pierwszy ogień poszła zupa. Bardzo lubię zupy,w których warzywa grają główną rolę a zanurzone są w lekkim warzywnym bulionie. Niby nic takiego, kilka prostych składników i przyprawy, parę chwil i sycąca zupa gotowa.

Składniki:

  • 1 duża bulwa fenkuła,
  • 100 g soczewicy francuskiej,
  • 100 g zielonego groszku (świeżego lub mrożonego),
  • szczypta kurkumy,
  • świeżo mielony pieprz,
  • sól do smaku
  • 500 ml bulionu warzywnego,
  • łyżka oleju


Przygotowanie:

Zalej soczewicę francuską wrzątkiem i gotuj przez ok 20 minut aż będzie miękka. Odcedź i odłóż na chwilę.
Na dnie garna rozgrzej odrobinę oleju, posiekaj fenkuła na plasterki o grubości ok 0,5 cm, natkę posiekaj drobno i odłóż na później. Następnie przesmaż fenkuła aż zacznie się lekko rumienić. Dodaj soczewicę, groszek i bulion. Gotuj przez chwilę. Dopraw kurkumą, solą i pieprzem. Jeśli lubisz anyżkowy smak fenkuła do gotowania możesz dodać pół łyżeczki nasion fenkuła lub gwiazdkę anyżu. Przed podaniem posyp posiekaną natką.



Smacznego!