Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 lipca 2016

Jaglanka z czereśniami


W dzisiejszych czasach kaszy jaglanej nie trzeba już chyba nikomu przedstawiać. Pyszna, zdrowa a do tego wszechstronna. Można z niej wyczarować niemal wszystko czy z myślą o śniadaniu, obiedzie, kolacji czy pysznym deserze. W moje kuchni rozgościła się na dobre. Dziś w wersji na słodko, idealna na deser lub lekkie śniadanie. Jaglanka a może budyń jaglany z czereśniami. Kilka prostych składników i gotowe. A Wam jak najbardziej smakuje kasza jaglana?


Składniki (na 2 porcje):
150 g suchej kaszy jaglanej
200 ml mleka roślinnego (u mnie kokosowo-migdałowe)
2 łyżki cukru, syropu klonowego lub innego słodzika
garść czereśni
2 łyżki dżemu czereśniowego lub innego ulubionego
opcjonalnie wiórki kokosowe i chia do posypania
woda

Przygotowanie:
Rozgrzać wysoki garnek i wsypać do niego kaszę. Prażyć przez chwilę aż kasza nabierze orzechowego aromatu. Ostrożnie zalać kaszę wodą tak by było jej ok cm więcej niż kaszy. Gotować przez 10 min na małym ogniu pod przykryciem po czym zestawić z ognia i odstawić na kolejne 10 minut. Kaszę można ugotować na mleku zamiast na wodzie pilnując by podczas gotowania nie przypaliła się.
Do ciepłej kaszy dodać mleko i zmiksować ręcznym blenderem na kremową masę o konsystencji budyniu. Jaglankę przełożyć do miseczek, na wierzch wyłożyć łyżkę dżemu i czereśnia (lub inne owoce). Przed podaniem posypać wiórkami kokosowymi i nasionami chia.
Tak przygotowana jaglanka świetnie smakuje na ciepło lub na zimno.Przygotowując deser z myślą o podaniu na zimno warto dodać odrobinę więcej mleka.


środa, 3 lutego 2016

Yum Yums


Yum Yums czy Jam Jamy albo Mniam Mniamy :) to obok klasycznych pączków mój faworyt na Tłusty Czwartek. To coś pomiędzy croissantami a pączkami, oblane słodkim lukrem i udekorowane wiórkami kokosowymi. Yum Yums smaży się podobnie jak pączki i jeśli lubicie domowe wypieki to warto spróbować. W skład oryginalnego przepisu wchodzi jajko i masło ale to jeden z tych przepisów, które łatwo zmodyfikować zastępując jajko pure z dyni lub przecierem jabłkowym a masło margaryną bezmleczną. Klasyczne Yum Yumsy oblane są tylko lukrem jednak posypka z kokosa to przysłowiowa kropka nad i.


Składniki:

  • 0,5 kg mąki pszennej,
  • 15 g suchych drożdży,
  • 30 g cukru,
  • pół łyżeczki soli,
  • 250  ml ciepłej wody,
  • pół szklanki pure z dyni
  • 100 g margaryny bezmlecznej, mocno schłodzonej i pokrojonej w cienkie plasterki
  • olej/tłuszcz do smażenia,
  • lukier (szklanka cukru pudru utarta z 3-4 łyżkami soku z cytryny),
  • wiórki kokosowe

Przygotowanie:

Wsypać wszystkie suche składniki do miski i wymieszać. Dodać margarynę starając się nie wyrabiać ciasta a jedynie oprószyć plasterki margaryny mąką. Dodać wodę i pure z dyni i wymieszać do połączenia składników ale nie zagniatać ciasta. Chodzi o to by masło nie połączyło się z resztą składników i było nadal widoczne, dzięki temu Yum Yumsy będą się listkować jak ciasto francuskie. Odłożyć przykryte folią na 30-40 aż ciasto zacznie rosnąć.
Ciasto rozwałkować na prostokąt podsypując mąką by nie przykleiło się do blatu  Dłuższe boki złożyć do środka tworząc trzy warstwy a następnie wzdłuż dłuższego brzegu złożyć ciasto jeszcze raz do środka. Powtórzyć proces 3-4 razy aż kawałki margaryny połączą się z ciastem. Oprószyć mąką i przykryć folią. Odłożyć do lodówki na około 30 minut.
Gdy ciasto odpocznie rozwałkować je na prostokąt o grubości ok 1 cm. Pociąć w paski o szerokości 2 cm. Zaplatać 2 paski, końce spleść. Długie 'warkocze' pociąć na części o długości 7-10 cm.
Yum Ymsy ułożyć na oprószonej mąką stolnicy, przykryć ściereczką i zostawić na godzinę w ciepłym miejscu do podwojenia objętości.
Smażyć w dobrze rozgrzanym tłuszczu z obu stron aż uzyskają złotobrązowy kolor. Osączyć na ręczniku kuchennym. Przestudzone ciastka oblać lukrem i obsypać wiórkami kokosowymi.
Mniam!







Smacznego!

wtorek, 26 stycznia 2016

Kostka 'sernikowa'


Miałam zamiar upiec tofurnik a'la sernik nowojorski ale troszkę mnie poniosło. I po raz kolejny okazało się, że improwizowane przepisy wychodzą mi najlepiej. Ciastko świetnie się kroi, ma zwartą choć kremową konsystencję i ten spód... kruchy, chrupiący, słodki, dominujący w smaku całego deseru ale nie przytłaczający warstwy serowej. Dzięki dodatkowi cukru muscovado spód ma cudowny karmelowy smak. U mnie dziś w formie kostki ale moim zdaniem jeszcze lepiej smakowało by pokrojone w kształt batoników i oblane gorzką czekoladą. W sam raz na małe co nieco. Już wiem jaki deser przygotować na najbliższe rodzinne spotkanie. Rewelacja. 
U mnie w roli głównej tofu ale można przygotować też standardową wersję na bazie twarogu pomijając w przepisie płatki drożdżowe i sok z cytryny. Na pewno będzie pysznie.

Kostkę przygotowałam w foremce o wymiarach 20x15 cm.


Składniki na masę sernikową:

  • kostka tofu naturalnego o wadze 300 g,
  • mleko kokosowe w puszcze o wadze 400 g,
  • skórka z cytryny i pomarańczy (starta lub pokrojona w drobną kosteczkę),
  • łyżka płatków drożdżowych,
  • sok z połówki cytryny,
  • 4-5 łyżek białego cukru,
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej,
  • ekstrakt z wanilii
Składniki na spód:
  • 5 łyżek suchej kaszy jaglanej,
  • 5 łyżek mąki pszennej,
  • 5 łyżek rozpuszczonego oleju kokosowego,
  • 2 łyżki brązowego cukru muscovado (lub innego + łyżka melasy)


Przygotowanie:

  1. Dzień wcześniej umieść puszkę mleka kokosowego w lodówce.
  2. Rozgrzej piekarnik do 180 st. C. Wymieszaj wszystkie składniki na spód, ciasto powinno dać się formować, jeśli jest zbyt sypkie dodaj więcej oleju kokosowego, konsystencja ciasta w dużej mierze zależy od gatunku mąki. Foremkę wyłóż papierem do pieczenia i równo rozłóż na nim ciasto. Piecz przez 20 minut aż ciasto zacznie się zrumieniać.
  3. Pokrusz tofu na kawałki, Dodaj mleko kokosowe odlewając wodę - wykorzystaj tylko gęstą część mleka. Dodaj pozostałe składniki i zblenduj na gładką masę.
  4. Wyłóż masę serową na lekko przestudzony spód.
  5. Umieść w piekarniku blachę z wodą a gdy ta zacznie wrzeć wstaw do piekarnika ciasto, piecz przez 5 minut w temperaturze 180 st.C a później obniż temperaturę do 140 st.C i piecz przez kolejne 10-15 minut. Masa serowa powinna lekko ściąć się na wierzchu ale nie przypiec. Wyłącz piekarnik i studź ciasto razem z piecem. Przestudzone ciasto włóż do lodówki na co najmniej kilka godzin. Dzięki temu dobrze zastygnie i da się łatwiej pokroić.




Smacznego!

niedziela, 6 grudnia 2015

Wegański sernik dyniowy z masłem orzechowym


Postanowiłam się zmobilizować i zrobić wreszcie coś słodkiego Od jakiegoś czasu rzadko mam ochotę na słodycze ale to ostatnia chwila by wypróbować przed świętami kilka pomysłów na wegańskie ciasta. Przepisów na wegańskie serniki na bazie tofu, kaszy jaglanej czy nerkowców jest mnóstwo ale jakoś do tej pory omijałam je szeroki łukiem, chyba dlatego, że bałam się rozczarowania. Niesłusznie. Sernik dyniowy, który przygotowałam jest bardzo kremowy, pyszny a przepis da się łatwo modyfikować zmieniając jego smak za każdym razem. Spód zrobiłam na bazie kruchego ciasta z mąki razowej ale świetnie sprawdzi się na każdym innym spodzie choćby z ciasteczek. Na pewno go jeszcze powtórzę.


Składniki na masę serową:

  • 3 czubate łyżki pure z dyni,
  • kostka tofu naturalnego o wadze 250 g,
  • pół puszki mleka kokosowego (ok. 200 g)
  • 4-5 łyżek cukru lub syrop z agawy/daktylowy do smaku,
  • ekstrakt z wanilii,
  • łyżeczka mąki ziemniaczanej,
  • pół łyżeczki cynamonu

Przygotowanie:
  1. Przygotowanie masy serowej warto zacząć dzień wcześniej. Jeśli nie masz gotowego pure upiecz pokrojona dynię w temperaturze 200 st a następnie zblenduj ja na gładką masę.
  2. Umieść w lodówce puszkę mleka kokosowego na co najmniej 12 godzin.
  3. Kiedy pure będzie gotowe a mleko odpowiednio schłodzone przełóż do wysokiego naczynia tofu dodaj pure z dyni. Otwórz puszkę z mlekiem kokosowym i delikatnie wybierz masę do mniej więcej połowy puszki, potrzeba nam tylko gęsta część, wodę, która zebrała się pod spodem wykorzystaj w innym daniu. Dodaj mleko kokosowe do naczynia. Dosyp cukier, ekstrakt z wanilii, mąkę ziemniaczaną i cynamon a następnie zblenduj wszystkie składniki na gładką masę. Odstaw do lodówki.


Składniki na ciasto:

  • 50 g margaryny bezmleczne (prosto z lodówki),
  • 100 g mąki pszennej pełnoziarnistej,
  • 2 łyżki cukru lub syropu z agawy,
  • szczypta soli,
  • 2 łyżki zimnej wody

Przygotowanie:
  1. Wszystkie składniki zagnieć szybko na cisto, owiń folią spożywczą i schowaj na 2 godziny (lub na całą noc) do lodówki. Po tym czasie przygotuj formę do pieczenia, rozwałkuj lub rozgnieć ciasto równą warstwą na dnie foremki. Z podanych proporcji przygotujesz wysoki sernik w 15 cm tortownicy lub troszkę niższy i na cieńszym spodzie w foremce o średnicy 20 cm. Nakłuj ciast w kilku miejscach widelcem.
  2. Rozgrzej piekarnik do 180 st. C i piecz przez 10-15 minut. 
  3. Gdy ciasto lekko się zrumieni wyjmij je z piekarnika i wyłóż na wierzch masę serową, wyrównując ją delikatnie szpatułką.
  4. Piecz sernik przez 20-30 minut aż masa zetnie się na środku i delikatnie się przyrumieni. Warto piec ciasto w kąpieli wodnej, dzięki temu na pewno nie popęka i będzie idealnie równe.
  5. Gdy sernik będzie upieczony wyłącz piekarnik ale pozostaw ciasto wewnątrz do całkowitego wystudzenia. Najlepiej dekorować je kolejnego dnia.

Polewa:
  • masło orzechowe,
  • pół tabliczki czekolady rozpuszczonej w kąpieli wodnej,
  • garść posiekanych orzechów 

Gdy ciasto zupełnie wystygnie delikatnie rozsmaruj na wierzchu 2 łyżki masła orzechowego. Wierz udekoruj rozpuszczoną czekoladą i pokruszonymi orzechami. Sernik można przechowywać 3-4 dni w lodówce.




Smacznego!

piątek, 13 listopada 2015

Czekoladowo-makowy bałagan


Kilka dni temu przygotowywałam rogale marcińskie, zostało mi troszkę masy z białego maku na którą zupełnie nie miałam pomysłu. No bo jak z kilku łyżek maku wyczarować coś pysznego? A jednak się udało. Podstawę deseru stanowi makaron czekoladowy, dodatek kwaskowatych pestek granatu przełamuje słodycz masy makowej. Całość świetnie smakuje i obłędnie wygląda. W sam raz na piątkowy wieczór. Macie ochotę spróbować?


Składniki (na dwie porcje):

  • 150 g suchego makaronu czekoladowego,
  • 100 g masy makowej (u mnie z białego maku z dodatkiem marcepanu, migdałów, orzechów laskowych i skórki z pomarańczy),
  • 50 ml amaretto,
  • pestki z połówki granata,
  • kilka orzechów (u mnie nerkowce),
  • kostka gorzkiej czekolady,
  • skórka starta z cytryny, limonki lub sweetie,
  • świeża mięta (u mnie grejpfrutowa)

Przygotowanie:
  1. Ugotuj makaron wg instrukcji na opakowaniu a następnie przelej dużą ilością zimnej wody.
  2. Wymieszaj makaron z makiem, amaretto i pestkami granatu.
  3. Przełóż do pucharków lub miseczek.
  4. Wierzch deseru posyp startą czekoladą, posiekanymi orzechami (zrobiłam wiórki przy pomocy obieraczki do warzyw) i skórką cytrusową.
  5. Udekoruj listkiem mięty.
  6. Mięte możesz dodać też do deseru. Posiekaj ją drobno i wymieszaj z makaronem. Ożeźwiający aromat mięty świetnie komponuje się z czekoladą.




Smacznego!

środa, 11 listopada 2015

Rogale marcińskie


Lubicie słodkości? Jeśli odpowiedź brzmi: tak! ten przepis Wam się spodoba. W prawdzie rogale marcińskie nie są tradycyjnym wypiekiem w regionie Polski z którego pochodzę ale odkąd pierwszy raz miałam ich okazję spróbować stały się moją własną tradycją i wracam do nich co roku na Św. Marcina czyli 11 listopada.
Rogale są mega słodkie, choć słodycz równoważy odrobinę kwaskowaty lukier, pełne nadzienia z białego maku, marcepanu i orzechów okrytych delikatnym, listkującym się ciastem półfrancuskim. Te tradycyjne przygotowuje się z dodatkiem masła, mleka i śmietany ale nie byłabym sobą gdybym troszkę nie namieszała w przepisie zmieniając masło na margarynę bezmleczną, jajka na pure z dyni a krowie mleko i śmietanę na mleko sojowe. W mojej opinii nic nie straciły na smaku, który pamiętam z poprzednich lat.

Przepis może wydawać się skomplikowany, przygotowanie ciasta zabiera troszkę czasu ale jest tak smaczne, że zechcecie je wykorzystać w innych wypiekach. Dacie się skusić?


Składniki na cisto:
  • 3,5 szklanki mąki pszennej + do podsypywania,
  • 250 ml mleka roślinnego (użyłam sojowego ale świetnie sprawdzi się też migdałowe, ciasto zyska aromat, który idealnie skomponuje się z makowym nadzieniem),
  • 7 g suchych drożdży lub 14 g świeżych,
  • 2 łyżki pure z dyni lub musu jabłkowego,
  • 3-4 łyżki cukru,
  • szczypta soli,
  • 50 g margaryny bezmlecznej - rozpuszczonej i przestudzonej,
  • 200 g margaryny bezmlecznej o temperaturze pokojowej

Składniki na masę makową:
  • 200 g białego maku,
  • 1 łyżka margaryny bezmlecznej,
  • 4 łyżki cukru,
  • 100-200 g masy marcepanowej,
  • skórka z pomarańczy,
  • szklanka posiekanych migdałów i orzechów laskowych lub włoskich,
  • ok. 100 ml mleka roślinnego,
  • szczypta soli

Lukier:
  • 0,5-1 szkl. cukru pudru,
  • sok z cytryny

Przygotowanie:
  1. Przygotowania najlepiej zacznij dzień wcześniej. 
  2. W dużej misce wymieszaj składniki na cisto czyli mąkę, mleko, drożdże, pure z dyni, sól i rozpuszczoną margarynę.
  3. Wymieszaj wszystkie składniki aż do uzyskania gładkiego, choć dosyć lepkiego ciasta. Owiń je szczelnie folią i schowaj do lodówki na około godzinę.
  4. Po tym czasie wyjmij ciasto, podsyp niewielką ilością mąki, tylko na tyle by się nie przykleiło, rozwałkuj na kształt prostokąta. Na 2/3 prostokąta rozsmaruj miękką margarynę, zostawiając ok 1 cm od brzegu. Złóż ciasto na 3 zaczynając od nieposmarowanego margaryną fragmentu. Owiń ciasto folia i włóż do lodówki na co najmniej 30 minut.
  5. Po tym czasie wyjmij ciasto z lodówki, ponownie rozwałkuj na prostokąt i złóż na 3 razy. Powtórz chłodzenie i składanie jeszcze 3 razy a następnie owiń ciasto folią, zostawiając miejsce by mogło rosnąć lub włóż je do woreczka i umieść w lodówce na co najmniej 2 godziny lub całą noc.
  6. Mak i orzechy przelej kilkakrotnie wrzątkiem a następnie zmiel w maszynce do mięsa. Rozpuść margarynę w dużym garnku, dodaj cukier i smaż przez chwilę aż cukier zacznie się pienić i podwoi swoją objętość ale zanim zacznie się karmelizować. Dodaj mak i rozdrobnioną masę marcepanową i smaż przez kilka minut aż nadmiar wody z maku odparuje. Na koniec dodaj skórkę z pomarańczy a jeśli masa jest sypka odrobinę mleka, które zwiąże masę.
  7. Wyjmij cisto z lodówki, posyp mąką i rozwałkuj na prostokąt o wymiarach ok 65x30 cm.
  8. Rozgrzej piekarnik do 170 st. C.
  9. Podziel ciasto na 12 trójkątów z których przygotujesz rogaliki. Tradycyjne rogale marcińskie są dosyć duże, jeśli tak jak ja preferujesz mniejsze rogaliki podziel ciasto na 24 części.
  10. Na każdym trójkącie rozsmaruj masę makową pozostawiając ok 1 cm od brzegu. Najkrótszy bok każdego trójkąta natnij na głębokość ok 2-3 cm, rozsuń ciasto na boki i zwijaj je w rogaliki. Dzięki nacięciu rogaliki będą miały ładniejszy kształt.
  11. Gotowe rogaliki układaj na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz przez 20-30 minut w zależności od rozmiaru rogali nabiorą złotego koloru.
  12. Po przestudzeniu oblej rogaliki lukrem z utartego z sokiem z cytryny cukru pudru i obsyp posiekanymi orzechami i migdałami.



Smacznego!

niedziela, 20 września 2015

Cynamonowo-Klonowy deser na gorąco



Jeśli lubicie wytworne, eleganckie desery ten przepis raczej Wam się nie spodoba. To deser z tych, które wyglądają raczej średnio ale pachną i smakują obłędnie. Inspiracją dla niego był przepis na szarlotkę sypaną z tego przepisu, do którego wracam od kliku lat. Swoją wersję robię z krojonych a nie tartych owoców i najczęściej zapiekam w małych, uroczych kokilkach w sam raz na porcję. Przed podaniem deser posypuje orzechami pekan i oblewam złocistym syropem klonowych, dlatego w przepisie wykorzystuję mniej cukru niż w oryginale.

Składniki (na 4 porcje):
  • 4 czubate łyżki mąki,
  • 4 czubate łyżki kaszy manny,
  • 1-2 łyżki cukru,
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia,
  • szczypta soli,
  • 4 łyżeczki margaryny,
  • 1 duże, najlepiej kwaśne jabłko,
  • 1 średnia marchewka,
  • 8-12 śliwek węgierek,
  • cynamon,
  • syrop klonowy
  • orzechy pecan,
  • ekstrakt z wanilii

Przygotowanie:

Deser możesz przygotować w kokilkach lub w małej foremce do zapiekania (podwój porcję składników). Jeśli chcesz podać deser na talerzykach a nie w kokilkach na dno każdej foremki wsyp pół łyżeczki cukru i połóż okrągły plasterek jabłka przeciętego w poprzek z widocznym gniazdem nasiennym. Cukier skarmelizuje się a jabłko ozdobi deser i sprawi, że łatwiej wyjmiesz je z foremki.
Do miski wsyp mąkę, kaszę, cukier, proszek do pieczenia, sól, wanilię i tyle cynamonu ile lubisz (u mnie około łyżeczki ), dokładnie wymieszaj. Jabłka pokrój w kostkę (lub zetrzyj na tarce), ze śliwek usuń pestki i pokrój na 4 części, marchewkę obierz i zetrzyj na tarce o grubych oczkach. Na dno foremki wsyp pół porcji jabłka, następnie łyżkę suchych składników, tartą marchewkę, suche składniki, śliwki i pozostałe jabłka. Całość przykryj ostatnią warstwą suchych składników. Na wierzchu rozsmaruj łyżeczkę margaryny bezmlecznej, tak by pokryła całą warstwę mąki. Podczas pieczenia margaryna połączy się z mąką i sokiem z owoców tworząc ciasto, które zlepi owoce.  Dla złamania słodkiego smaku lubię wierzch deseru posypać świeżo mieloną solą morską.
Piecz w piekarniku rozgrzanym do 170 st. C. przez ok 20 minut aż wierzch deseru zacznie się rumienić. Podaj na gorąco z syropem klonowym i orzechami pecan. 




Smacznego!

wtorek, 8 września 2015

Babeczki grzechu warte...


czyli podwójnie czekoladowe, napakowane kremowym masłem orzechowym babeczki z posypką z orzeszków ziemnych. Niebo w gębie. Nie sposób poprzestać na jednej. Przepis na wyjątkowe okazje, szczególnie dla tych z nas, które liczą kalorie. Ja zacznę od jutra... znowu ;)


Składniki:
  • 280 g mąki,
  • 2 łyżki kakao,
  • 4 łyżki cukru,
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia,
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej,
  • szczypta soli,
  • 2 łyżki powideł śliwkowych,
  • 1 szklanka mleka sojowego lub innego,
  • 6 łyżek oleju, 
  • gorzka czekolada, 
  • masło orzechowe,
  • orzeszki podprażone na suchej patelni

Przygotowanie:

Rozgrzej piekarnik do 170 st. C. Podziel czekoladę na małe kostki. W misce wymieszaj suche składniki: mąkę, kakao, cukier, proszek do pieczenia, sodę i sól. W drugim naczyniu wymieszaj mleko, powidła i olej. Połącz suche składniki z mokrymi i wymieszaj. Wyłóż blachę do babeczek papierowymi papilotkami lub wykorzystaj papilotki wolnostojące. Porcja ciasta wystarczy na ok 20 średnich babeczek. Do każdej papilotki włóż łyżkę ciasta, na wierzch połóż pół łyżeczki masła orzechowego i kostkę czekolady. Przykryj kolejną porcją cista. Napełnij papilotki do połowy wysokości, jeśli cista będzie zbyt dużo wyrosną nierówne. Posyp pokruszonymi orzeszkami. Piecz przez 20-25 minut.






Smacznego!

niedziela, 6 września 2015

Racuszki z czarną porzeczką


Odkąd zmieniłam styl odżywiania na roślinny rzadko miewam ochotę na słodycze i desery. Jeśli je przygotowuję to najczęściej dla samej przyjemności dzielenia się nimi z bliskimi. Wyjątkiem są naleśniki i racuchy, kiedyś gościły na moim stole często, to takie comfort food, po którym człowiek od razu czuje się lepiej, może to wina cukru a może dlatego, że dania tego typu zawsze kojarzą mi się z mamą.. babcią.. domem... bezpieczeństwem i miłością.
Dziś propozycja na słodko-kwaśne drożdżowe racuszki z dodatkiem mrożonej czarnej porzeczki z małym twistem dla podkręcenia smaku.

Składniki:
  • 500 mąki (dowolnej)
  • pół szklanki syropu z czarnego bzu,
  • szklanka mleka roślinnego, użyłam domowego mleka owsianego,
  • opakowanie suchych drożdży,
  • szczypta soli,
  • 2 łyżki pure z dyni,
  • olej do smażenia

Przygotowanie:

Do naczynia wsyp mąkę, sól i suche drożdże, dobrze wymieszaj. Dodaj syrop z czarnego bzu, pure z dyni i stopniowo mieszając dodawaj mleko aż do uzyskania pożądanej konsystencji. Jeśli ciasto jest zbyt gęste dodaj więcej mleka lub wody. Ilość płynu zależy od użytej mąki. Jeśli nie masz syropu możesz dodać 4 łyżki cukru i zwiększyć ilość mleka, pure z dyni można pominąć lub zastąpić go np. musem jabłkowym. Używam dyni ponieważ ciasto z jej dodatkiem jest wilgotne, puszyste i ma ładny kolor. Odstaw na 20 minut do wyrośnięcia a następnie wmieszaj delikatnie porzeczkę. Smaż na mocno rozgrzanej patelni z niewielką ilością oleju. Podaj posypane cukrem pudrem lub z dżemem z czarnej porzeczki.




sobota, 18 lipca 2015

Ryż na mleku kokosowym z musem brzoskwiniowym


Ryż na słodko to jedno z moich comfort food. Dobre z każdego powodu, o każdej porze i pod każdą postacią. Kiedyś na mleku krowim dziś na mleku kokosowym, migdałowym czy innym roślinnym. Za każdym razem inny, zawsze pyszny i sycący i poprawiający nastrój. To idealny pomysł na ciepły lub zimny deser czy śniadanie do pracy, wystarczy przygotować dzień wcześniej, zamknąć w słoiczku by rano cieszyć się pysznym śniadaniem.

Składniki:
  • 100 g ryżu jaśminowego (lub zwykłego),
  • 250 ml mleka kokosowego (lub innego)
  • 1 łyżka cukru trzcinowego,
  • szczypta soli,
  • 1 łyżka wiórków kokosowych, 
  • 2 dojrzałe brzoskwinie,
  • opcjonalnie owoce do przybrania 
 

Przygotowanie:

Ryż kilkakrotnie przepłucz wodą. W garnku zagotuj mleko i wsyp ryż. Gotuj na wolnym ogniu przez 10 minut. Gdy płyn prawie w całości odparuje zdejmij z ognia i odstaw na kolejne 10 minut. Często połowę mleka zastępuję wodą, wsypując ryż na gotującą się wodę i dolewając mleko po około 5 minutach, cały czas kontrolując zawartość płynu w garnku by ryż się nie przypalił.
Do gorącego jeszcze ryżu wsyp cukier i szczyptę soli, wymieszaj, podziel na porcje i przełóż do słoiczków lub miseczek.
Usuń pestki z brzoskwiń. Zmiksuj je blenderem na gładką masę. Wyłóż porcje musu na ryż. Posyp wiórkami kokosowymi i udekoruj świeżymi owocami. Podawaj na ciepło lub na zimno.



Smacznego!